Bezcennym jest to, że po czterech dniach opieki nad psem a
mianowicie suczką yorkshire terier, malutka pocieszka, którą siostra nazywała Lola,
ja natomiast nazwałem ją Choko Mogador. Dzięki moim usilnym staraniom, gdy
siostra wróciła po cztero dniowym nazywaniem jej Choko Magador, albo samo Mogador
albo samo Choko, to się przyzwyczaiła i na Lola nie zwracała uwagi, więc było
tak, że się na mnie siostra zezłościła i kazała mi przestać tak nazywać swojego
psa, bo mnie wywali z domu, więc bezcennośći tegoż miłego uczucia szybko się
skończyło. Tak, więc było miło, ale się skończyło. Bywa czasem, że to, co
chcemy zachować głęboko w duszy tylko zostaje zapisane. Jest tak jak jest i o
większe zmiany trzeba czekać. Cierpliwie i pokornie, bo wiadomym jest, że się
odmieni. Pocieszam się tym ze skutkiem fachowym, bo tak jest z bezcennymi
aspektami żywota, bywają ulotne i chwilowe, lecz nie wolno się poddawać wolnym
rodnikom oraz drobnoustrojom tudzież tym malutkim, przyjaciołom, co tworzą
kurz, są z nami związane jak przyjemność jest z nie przyjemnością Ci
przyjaciele są nazywane bardzo przyjemnie roztoczami. Tak, więc już w wieczór
życzę dobrej i spokojnej nocy z roztoczami i miłego dnia, jeśli czytacie to
rano, a jeśli nie rano lub wieczorem, lecz popołudniu to miłego popołudnia z
roztoczami, żyjcie z nimi w symbiozie i przyjaźni, bo się na nas pogniewają i
nas zjedzą. Bywajcie w zdrowiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz