niedziela, 3 lutego 2013

Zespół stresu po urazowego

Każdy z nas miał jakiś stres. Mogła to być nieudana miłość, nieudane pożycie małżeńskie, nieudane leczenie w szpitalu, tudzież uciekł z domu i nie mógł się znaleźć. Ważne jest w tym to, że się nie poddaliśmy i walczymy do końca. Nie chcę generalizować i sprawiać dylemat, nad tym, że ktoś miał gorzej czy lepiej, ważny jest stan faktyczny to co teraz się z osobą dzieje. Skromnie napiszę, że nie każdy ma taką nadzieję oraz szczęście jak ja. Siedzę sobie grzecznie w mieszkanku i się tu produkuję. Wymieniony tutaj zespół stresu pourazowego jest czymś, z czego można się otrząsnąć. Można wyjść lecz do tego są potrzebni specjaliści psychiatrii tudzież psychologii. Można zażywać na to tabletki, lub się poddać i przespać całe życie. Lecz nie tędy dróżka, moim ostatnim stresem po urazowym było spotkanie z byłą miłością. Zniesmaczony moją osobą w tej, że kwestii. Bo to ja nawaliłem i to ja zniknąłem i się nie odezwałem, sprawił i urósł do rangi tego, że wykonałem do dziewczyny telefon. Teraz jesteśmy dobrymi znajomymi, dzwonię do niej prawie codziennie, by dowiedzieć się jak spędza czas i tym samym podnieść sobie nastrój, który po ostatnim śnie o tym, że ja dotknąłem depresję, bo się jej nie poddaję lecz to ja ją dotykam. Ja i depresja mamy wspólne sprawy, razem się pieścimy i czarujemy, lecz to ja z nią wygrywam. Depresja jako stan umysłu nie każdego może dotknąć. Ja jestem zdania, że to ja ją dotykam i to często, można by nawet rzec, że ją macam. Po omacku doszedłem do wniosku, że lepiej o niej nie myśleć lecz sobie uzmysłowić, że gdzieś jest ale teraz władzę nad nią mam ja. Takie podejście do sprawy z depresją jest zbawienne. Masz wszystko pod kontrolą i to jest to. Z depresją da się żyć, tylko w ten czas, gdy to nie ona włada a ty. Jest w tym siła, że jeśli ja miałeś to jest swego rodzaju po niej stres po urazowy, dasz sobie radę, we wszystkim, bo nie ona a Ty. Przyjmijmy, że tak jest, nie pozwólmy sobie jej wejść na łeb, lecz gdy już zaczyna władać, zaczyna wchodzić na głowę, nie pozwala myśleć, wszystko staje się puste i bez sensu, bez celowe, to trzeba sięgnąć po pomoc specjalisty, polecam psychologa, ze względu na to, że on wyczai co Ci jest i będzie wiedział jak Ci pomóc. O depresji dużo się mówiło, lecz gdy ona przychodzi trzeba otworzyć drzwi, zaprosić ją na herbatę, broń Boże alkohol, ze względu, że przegramy upije nas, ona nie ma głowy tak jak my, możemy cfaniakować ile to ja nie wypiję  jaki to ja mam łeb, wiadomym jest, że ona nie ma głowy bo jest nami i jeśli zaczniemy z nią pić na domiar złego samemu to już jesteśmy na straconej pozycji. Dla tego herbata albo kawa, dla twardzieli kawa, dla mniejszych twardzieli herbata, wystarczy z nią pogadać. Powiedzieć co się o niej myśli i przeprosić, że ona nie jest dla Ciebie, że nie chcesz mieć po niej stresu pourazowego i jeśli coś nam powie, bo zazwyczaj milczy, to znaczy, że mamy omamy słuchowe i trzeba iść do lekarza. Jak się nie odezwie i da sobie siana odejdzie bądź dalej będzie Cię zaczepiać. To zajmijmy się tym co lubimy robić najbardziej, wiadomym jest, że w tym stanie ciężko cokolwiek zrobić. Wszystko wydaje się bez sensu, lecz jak znajdziemy znów tą iskierkę, tą iskrę Bożą, nie będziemy się czuć jak dziad, który nic nie ma. Bo i tak bywa. To będziemy na pierwszym kroku do pożegnania jej z klasą. Niech ona idzie spać nie my. Nie wolno iść spać, trzeba przyjąć strategię, że łóżko to śmierć. My żyjemy i jesteśmy ludźmi, śmierć w sensie, że nas nie zabije lecz upośledzi. Śpi się w nocy, jak się nie da bo coś nas gryzie znów polecam znalezienie tego co nas interesuje bo na pewno coś takiego macie. Więc nie miziajmy się z nią lecz postawmy sprawę jasno, nie Ty tu rządzisz a ja. Pozytywne spostrzeżenia, warto zachować dla siebie. Tak jak umiesz liczyć licz na siebie, Twoje szczęście innych je... nie interesuje. To kłamstwo jesteś człowiekiem wybranym przez los do przejścia przez tą ciemną ścieżkę, jeśli się wywrócisz na niej to wiedz, że jest na pewno ktoś kto czeka i poda Ci rękę. Dla tego nie bójmy się prosić o pomoc w ważnych życiowych sprawach, bo to co zrobimy jest nasze, natomiast to czego nie zrobimy przepada. Więc więcej róbmy i to dla siebie, nie by udowodnić komuś innemu, lecz sprawiajmy tym sobie radość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz