Gdy Ona pojedzie,
Zostawi mnie samego,
Już staram się przygotowywać do tego,
Spędzając więcej czasu sam na sam,
Choć mokradła wybić sobie z głowy,
W marzeniach zostać samemu,
Najtrudniej będzie nie myśleć co robi,
Bo czekam i czekam zawsze na jej przybycie,
Ukrywam niepokój, który zawsze mnie dręczy,
Czy to o poranka, czy to o świcie,
Wy tego nie zrozumiecie,
Bo istoty miłości nie rozumiecie,
Lecz by się uporać z tym wszystkim na raz,
Uciekam się do samotności,
Teraz i za raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz