środa, 19 czerwca 2013

Bez sensu

Wszytko bez sensu, marność nad marnościami wszystko marność. Kiedy wreszcie dotrze wiadomość o wielkim heroicznym czynie i chęci zyskania nowinki technologicznej. Jeśli to wszystko w skali wielkości czasu ma tyle trwać. To ja się nie dziwię wszystkim tym co potracili nadzieję. Lecz ona jako, że umiera ostatnia ta nasza nadzieja, niech więc sobie trwa. Tak zniewieściałego mnie jeszcze nie poznano, gdyż wszystko co miałem potraciłem nie jednokrotnie na lodzie zostałem wystawiony i z miłą chęcią odpłacił bym komuś w pysk za to co mnie spotkało nie miłego. Aby zaostrzyć sobie kły na ten przyjemny aspekt życia, zachęcam wszystkich do analitycznego myślenia. Dla czego to robię? Namawiam, bo sam nie umiem. Niczego wprost nie umiem prócz nieudolnego ściemniania. Ściemę walę. Choć czasem nie ma do kogo to po prostu tutaj się wyszumię. Szumy słyszę nie tylko od radiatora urządzenia na, którym piszę lecz również jakieś nie zidentyfikowane piski. Czekam aż kiedyś umilkną. Czy znów wrócę z tego łzami ubranego świata do ludzkości? To pytanie niesamowicie mnie mierzi. Lecz posiadając już tą bazę danych jaką jest świat mnie otaczający, spróbuję przetrwać do kolejnej okazji by się wykazać. Kreacja jest niczym jeszcze nie zaparzona kawa. Nie zachęcam do spożywania w naszej strefie czasowej kawy wieczorem, zwłaszcza w środku tygodnia gdyż może to skutkować nie uśnięciem do późnej pory co za tym idzie ciężkiego poranka dnia następnego. Lepiej wykombinować inny napój. Bez sens się kończy zaczyna się sensowne myślenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz