niedziela, 21 kwietnia 2013

Oni

My,
Wy,
Oni natomiast w tej, że wyliczance jest najzabawniejsze. Jako, że żyjemy w "wolnym" Państwie, to coś niecoś z onymi jest niesamowicie cieszące. Zakładając, że wolność ta bowiem ma wpływać na stan zarówno somatyczny jak i psyche, to ci, którzy nami władają posiadają jeden z wielu nieświadomych dla nich naszych czynników, bądź mocnych stron. Nawet gdy posiadamy skołowaciały język aż nam wystaje may wiarę, nadzieję i miłość. Ze względu na szacunek dla ich tych onych szacunek, bo ktoś musi trzymać wszystko za przysłowiową mordę, nie podnosimy buntu bo powstał oraz wybuchł by niezły pucz. Można dziękować naszej w wziętej w klamry nie pewności i lekką szyderą wolności, że nie jest nam zabronione głoszenie tez. Wysnuwanie nowych teorii oraz przyjemnego stania na trawniku na boso, gdyż rosa okalająca nasze stopy jedynie ona jest świadoma i niczym z rana, czy to kofeiną, czy to teiną tudzież nikotyną lub samym sztucznie barwionym śniadaniem nieskalana. Niegdyś bywało gorzej zapraszam do lektury historii naszego i nie tylko naszego Państwa. Chociaż by kurtyna, która wciągnęła nas w swój żelazny uścisk. Z pozdrowieniami dla potomków Winstona Churchilla, który zezwolił na pakt Ribbentrop-Mołotow. My walczący naród spisujący się w każdych z warunków, dla dowodu podam naszych lotników, którzy dumnie z słowami Semper Fidelis jako 307 dywizjon "Lwowskich Puchaczy" zadawał pod sztandarem Brytyjczyków, którzy teraz marudzą, że u nich pracujemy, natomiast jak była wojna to im nie przeszkadzaliśmy, dobrze znane porzekadło punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, zadawał ciosy w germańskie tyłki. Lecz Polacy nie gęsi taż swój i to strzelisty język mają. Dziękując za dzisiejsze marudzenie o historii, która sama oceni moje słowa i pretensje, oraz moją jej interpretację. Ona nami na pewno włada i codziennie pisze nowe scenariusze.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz