Jedyna taka strona internetu oraz internetowego życia na, której są jedynie dobre i to życiowe całkiem odjechane wiadomości. Jak znajdziesz lepszą daj nam Zn. Ostrzegam zapraszam na tą stronę ludzi z mocnym per rectum ze względu na to, że podczas czytania może się coś stać, również nie polecamy małym dzieciom i staruszkom bo może spowodować zmazy nocne.
wtorek, 21 maja 2013
Uderzająca teraźniejszość.
Chcąc napisać dziś coś odkrywczego a nawet wprost wysublimowanego, za razem miłego oraz sprawiającego wszystkim radość przychodzi mi na myśl zarówno kobieta jak i mężczyzna oraz relacje, które ich łączą. Wspaniałym bowiem zjawiskiem jest sama, niczym nie skrępowana miłość. Szczęście, które nam daje i to poczucie beztroski za, którą byśmy dali sobie odjąć wiele ze stanu ducha jaki posiadamy. By nie sprawić sobie i innym uczucia zawodu, napiszę o miłości cielesnej, o tej dogłębnej i przenikającej, każdy atom naszego ciała intuicyjny, nie robotyczny a wręcz mistycznie napełniający nas, bo piszę tu o przyjemności czerpanej przez oboje partnerów. By nie zawierać wiele erotyki w mojej treści bo mogą to czytać dzieci, choć materiały tu zawarte raczej powinny interesować dorosłych, lecz jako, że w każdym z nas drzemie coś z dziecka, to jestem zdania, że każdemu z nas choć trochę brakuje tego kochania, przytulania, wspólnego się miziania i głaskania. Jak by nie było jesteśmy istotami stadnymi i pragniemy. Prócz mistycznych doznań, ostatnio wybuchła debata, że miłość fizyczna przedślubna powinna być, jeśli nie zakazana to przynajmniej trochę naciągana, ze względu na to, że każdy powinien się sprawdzić bo powinniśmy się sprawdzić jeśli mamy przez resztę życia razem ze sobą zostać. Tak to jest w naszych już ugruntowanych kapitalistycznych czasach, że za pieniądz można wszystko mieć. Lecz nie chodzi tu o to, że by mieć lecz by chcieć. Chcieć coś dokonać, chcieć gdzieś być, tak po prostu bez musu. Bo mus to jedynie w kartach w grze w tysiąca można mieć i jeśli się z niego nie wybrnie to odejmujemy punkty. Zupełnie jak z dylematem mieć czy być. Dzisiejszość zmusza ludzi do desperacji, handlu organami, tudzież pracy, która jest katorgą. Robienie za 4 osoby w jednej pracy, jest wprost notorycznym zjawiskiem. Zachodzi ono zarówno w dużych koncernach jak i w mikro przedsiębiorstwach. Narażeni jesteśmy bowiem na zjawisko nadużycia naszej cierpliwości. Nie odbiegając od tematu przyjemności z, których można wiele czerpać to istotą sprawy jest to by się za nadto nie angażować, bo może to spowodować uzależnienie, lecz gdy już sprawy mają się za daleko to należy zdać się na bieg czasu, który sam pokarze. Historia bowiem nas najlepiej oceni. To jacy byliśmy i jaki ślad po sobie zostawiliśmy. Nie wolno wręcz tracić nadziei, która drzemie w nas. Czasem gdy się wydaje, że to już depresja, warto o tym po debatować by nie stracić ferworu i mieć to wszystko pod kontrolą. Kontrola ta ma opierać się o poznawanie nas samych, dociekanie tego, że jesteśmy jedyni w swoim rodzaju i tylko my tak to robimy jak robimy lub jeśli teraz nie robimy to wcześniej lub później zrobimy. Pozdrowienia dla zdesperowanych pisarzy, poetów lub tych co wietrzą postęp.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz