czwartek, 16 maja 2013

Poranek

Każdy dzień a zwłaszcza poranki przynoszą coś nowego, mogą to być prawie nowe lecz dziś ubrane jako, że nie nowe to mogą być już używane skarpetki, lecz noszące w sobie miano nowinki gdyż zostały przez nas wyprane. Jak to przez nas? Ktoś mądry zapyta, tak to, już odpowiadam, że posiadamy dwie ręce i to jest jeden z aspektów podwójności tegoż zadania. Drugi nadmienię, że może to być opisanie tego, że nie jest się jedynym, który pierze skarpetki w rękach. Przyjemności prócz ubierania skarpetek, może być więcej z cieszącego się już poranka. Może to być perspektywa wspólnie wypitej kawy w towarzystwie wzajemnej adoracji. Bo wszak nie jesteśmy sami, można bowiem na tygodniu włączyć sobie telewizję śniadaniową i rozkoszować się tam poruszanymi tematami wraz z prowadzącymi i gośćmi tegoż programu. Jeszcze kilka a mianowicie trzy minuty i dobije okrągła godzina odkąd ubrałem się i pozbierałem na tyle do kupy, że jestem już po wyżej wymienionych czynnościach. Rozkoszowanie się ćwierkaniem okolicznego ptactwa było by niczym sielanka gdyby nie to, że trzeba wyjść do ludzi, którzy gadają, pytają czasem drą się, utyskują na problemy otaczających ich problemów. Nie ma sensu proponować komuś uszczęśliwiania go na siłę bo z tego nic nie będzie. Lecz wagowo stoimy tak jak tona puchu porównywalna z toną żelaza. Dość utyskiwań o których wspomniałem czas na tym razem dwie bo dla bliskiej osoby kawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz